
Ceramika, która opowiada szczere historie



Kilka słów o procesie
Tworzę z gliny różności. Znajdziesz w mojej pracowni przede wszystkim kubeczki, w których staram się zmieścić zarówno użytkowość jak i duszę artystyczną. Nie odlewam, każdy tworzę ręcznie od kulki gliny po efekt końcowy. Często toczę je na kole, ale lubię też lepić ręcznie, bo pociąga mnie rzeźbiarstwo. Wzory, które w nich zatrzymuję nawiązują głównie do natury, do której uciekam jak najczęściej się da, która daje mi ukojenie, bo z daleka od zgiełku czuję się najlepiej. Szukam wciąż jednak swojej docelowej formy, która będzie uzdrawiać, pobudzać emocje i zagadywać mózg - dlatego znajdziesz tu także artystyczne maski ceramiczne, czasem większą wazę, dzban, a może kiedyś moją wymarzoną, wciąż jeszcze szkicowaną rzeźbę. Po prostu przenoszę na glinę to, co mi się przyśni, co zobaczę w krajobrazie lasu lub gdy spojrzę w dół na bose stopy. Dotykam, śledzę palcami zmarszczki na ciele, obserwuję i dziwię się za każdym razem, jaki piękny jest ten świat.




Zajrzyj za kulisy pracowni Czarów z Ognia


























